Caly grudzien byl bardzo cieply, az sie wierzyc nie chcialo, jak sie patrzylo na termometr. Kto by pomyslal - swieta sie zblizaja, a temperatura kolo 5? Ani mrozu, ani sniegu - do dupy troche taka zima.
No i prosze. Doigralam sie. Dzisiaj dostalam to, co chcialam, nawet w nadmiarze.
Nie pamietam, kiedy ostatni raz w Polsce chodzilam w grubych rajstopach, podkolanowkach i dzinsach oraz w dlugiej bluzce, golfie, polarze i swetrze. Co wiecej - nie wiem, czy dam rade wiecej na siebie wcisnac, a juz na jutro zapowiadaja -18. Bedzie wesolo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
W Polandii w czwartek W DZIEŃ ma być coś koło -14 :)
OdpowiedzUsuńno, mówisz masz. a to dopiero początek mrozów przecież, teraz już będzie z górki ;)
OdpowiedzUsuń